poniedziałek, 27 czerwca 2016

Wspomnienia dawnych lat

Witajcie!
Dzisiejszy deszczowy letni wieczór sprawił, że zacząłem wspominać dawne czasy, wyciągnąłem stare zdjęcia. Chciałem wam kilka pokazać, na których jest moja rodzina: ja z żoną, córką i rodzicami. W Jarosławiu mieszkam od 6-tego roku życia, a wędkuje odkąd pamiętam. Wcześniej z rodzicami i szóstką rodzeństwa mieszkaliśmy w leśniczówce, w miejscowości oddalonej od Jarosławia o ok. 50 km. Lubie tam pojechać, szczególnie wczesną jesienią na grzyby. Często wspominam jak mój dziadek zabierał mnie do lasu i uczył zbierania i rozpoznawania grzybów. Przeprowadziliśmy się do Jarosławia, gdy miałem 6 lat. Tutaj chodziłem do szkoły i zacząłem wędkować, tym bardziej, że do rzeki miałem dosłownie dwa kroki. Były to całkiem inne czasy, kilka razy woda w Sanie był równa z brzegiem, groziło wylaniem. Ostatnie lata woda jest tak niska, że bez problemu można przejść na drugą stronę rzeki. Jeszcze parę lat temu (może około 10ciu) brzegi były umacniane, bo rwąca rzeka oberwała już znaczną część.
Przestanie padać, to pójdę jeszcze zobaczyć nad wodę.
Miłego wieczoru!!!!

niedziela, 22 maja 2016

:))


I znów niedziela, dzień wolny... no i oczywiście dzień zawodów :) W naszym kole odbyły się dziś zawody spinningowe na Sanie. Trochę trzeba było pochodzić za rybą, ale opłaciło się. Zająłem II miejsce a Marek III.  Teraz po pysznym obiedzie, który przygotowała żona, odpoczywam i postanowiłem zaglądnąć na bloga. Piękna pogoda, piękny San, aż miło pospacerować. To mój ulubiony relaks po ciężkim tygodniu pracy, gdy tylko niedziela zostaje wolna... Jak dobrze, że mam rzekę tak blisko :) Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!!!!








środa, 27 kwietnia 2016

Wiosennie...

Cześć!
Chciałem wam pokazać co mam przygotowane na wyprawę do Radawy nad Lubaczówkę. Już się chwilę wybieramy, więc jak zdrowie dopisze to w końcu się uda tam pojechać. Kupiłem zestaw do metody, foremkę i dwa podajniki 40g i 15g, muszę je przetestować. Spławiki też w gotowości do mojej ulubionej bolonki.
Poniżej również kilka zdjęć wiosennych z nad Sanu, w tym również się tulipany mojej żony.




niedziela, 17 kwietnia 2016

Niedzielne zawody

Witajcie!
Wiosna pełną parą, a co za tym idzie sezon na zawody wędkarskie rozpoczęty. Dziś w naszym kole odbyły się zawody na stawie sportowym na Babionce. Zawodników startowało 18-nastu, w tym ja i Marek :)
Pogoda dopisała, ryby również. Zakończyłem zawody z wynikiem 8 kg i zająłem III miejsce.
Częściej teraz chodzę na półkę na Sanie,  szczególnie w niedziele lubię tam zaglądać. Przyroda budzi się do życia, ryby też się pojawiają. Nawet małe cieszą.
Pozdrawiam Was serdecznie :)