poniedziałek, 29 lipca 2013

27.07.2013 Wędkowanie na Przystani

Niestety dziś już poniedziałek i trzeba było iść do pracy, ale weekend choć upalny, to spędziłem go bardzo udanie nad wodą, oczywiście z wędką w ręce :)
W sobotę kręciliśmy już trzeci odcinek mojej audycji "Leszek mówi co". Zaczęliśmy bardzo wcześnie, pobudka była o 4.00 rano. Najpierw kawa, potem pakowanie sprzętu i pojechaliśmy na Przystań w Jarosławiu.
Przystań to miejsce często odwiedzane przez wędkarzy. Mimo tak wczesnej pory, to oprócz nas, było tam jeszcze kilka osób. 
Łowiłem na dwie wędki, na sprężynę.
Zastosowałem zanętę na leszcza rzecznego, dodałem płatków owsianych i aromatu migdałowego. Niestety w ciągu trzech godzin udało się złowić tylko 3 małe rybki. Pod brzegiem było bardzo dużo uklejek.
Po porannej wyprawie, wróciliśmy do domu na śniadanie.

Przystań na Sanie w Jarosławiu



sobota, 20 lipca 2013

Staw nieopodal Zakola Mleczki należący do koła Jaź Przeworsk
Witam serdecznie!
Dziś mój pierwszy wpis na blogu. Zacznę go od krótkiej relacji z zawodów wędkarskich, czyli od tego co mi sprawia ogromną radość i przyjemność.
Dzisiejsze zawody miały miejsce w Przeworsku na zakolu Mleczki, na niedużym stawie należącym do koła Jaź Przeworsk, które były organizatorem tego wydarzenia. Były to otwarte zawody gruntowe o Puchar Lata 2013. Muszę dodać, iż ostatnio ominąłem kilka zawodów wędkarskich z powodów zdrowotnych, a dzięki dzisiejszej wyprawie poprawiło się moje samopoczucie i odzyskałem dobry humor.
W zawodach brało udział około 15 zawodników
z różnych kół wędkarskich. Była jedna tura,trwająca 4 godziny, a ryby musiały mieć co najmniej 20 cm długości.
Wylosowałem stanowisko numer 20. Troszkę mało czasu było na przygotowanie się i rozłożenie sprzętu. Już na samym początku okazało się, że mam poplątane wędki, ale na szczęście szybko się z tym uporałem. Pierwszy raz łowiłem na tym stawie, więc zastanawiałem się gdzie będzie dobre miejsce na nęcenie.
Podczas całych zawodów udało mi się złowić trzy rybki (2 okonie i krąpika), które niestety były za małe, aby się liczyły do punktacji. Większość zawodników ukończyło zawody tak samo jak ja, bez ryby. Jedynie sześć osób coś złowiło. Pierwsze i drugie miejsce zajęły osoby z wynikiem 1,3 kg, czyli wystarczyłoby złowić jedną rybę, żeby zająć dobre miejsce.
Jednakże i tak bardzo miło spędziłem czas w fajnej atmosferze. Biorąc udział w zawodach czuję się jak ryba w wodzie.